Okrelizumab zastosowany po wcześniejszym leczeniu interferonem wykazuje 5 - cio letnią redukcję częstości rzutów u chorych na stwardnienie rozsiane.

Long-term Reduction of Relapse Rate and Confirmed Disability Progression After 5 Years of Ocrelizumab Treatment in Patients With Relapsing Multiple Sclerosis”. 34-th Congress of the European Committee for Treatment and Research in Multiple Sclerosis (ECTRIMS), october 2018; Abstract P590;

Podczas tegorocznego Europejskiego Kongresu Stwardnienia Rozsianego, który odbył się w październiku Berlinie zaprezentowano wyniki zbiorczego badania wskazującego, że zamiana leczenia u chorych z rzutowo – remisyjną postacią stwardnienia rozsianego z interferonu beta 1 a na okrelizumab skutkuje istotną redukcją liczby rzutów choroby. Zaprezentowano wyniki badania zbiorczego przeprowadzonego w grupie 829 chorych otrzymujących placebo i 827 chorych leczonych okrelizumabem. W przedłużonym badaniu otwartym badacze ocenili skuteczność leczenia u 623 chorych początkowo otrzymujących placebo i 702 chorych leczonych od początku okrelizumabem. 551 chorych z grupy placebo i 623 chorych z grupy leczonej okrelizumabem ukończyło pełen pięcioletni okres obserwacji. Na początku badania średni wiek chorych w obu badaniach wynosił 37 lat; dwie trzecie chorych stanowiły kobiety, a 40% badanych miało zmiany wzmacniające się po gadolinium w badaniu rezonansem magnetycznym. Średni wskaźnik niepełnosprawności mierzony w skali EDSS wynosił 2.8 pkt.

Autorzy doniesienia podkreślają, że wyniki te są zgodne z wcześniejszymi analizami zbiorczymi efektu leczenia jakie odnotowano w badaniach OPERA I i OPERA II. Po dwóch latach leczenia interferonem beta 1a roczny wskaźnik rzutów wynosił 0.203, jednakże po przełączeniu ich na okrelizumab wskaźnik rzutów zmniejszał się do 0.098 i nie różnił się on statystycznie znamiennie od cwyniku jaki uzyskiwano w grupie chorych leczonych od początku okrelizumabem (P = .8). Wskaźnik ten utrzymywał się przez cały pięcioletni okres leczenia. U chorych leczonych początkowo interferonem roczny wskaźnik rzutów po tym okresie wynosił 0.072, w porównaniu do 0.065 u chorych leczonych przez cały ten czas okrelizumabem. Zamiana leczenia z interferonu beta 1a na okrelizumab wiązała się z stałym i silnym zahamowaniem aktywności rzutowej choroby utrzymującym się przez długi czas trwania badania w fazie przedłużonej. Od momentu ustalenia rozpoznania u chorych na stwardnienie rozsiane redukcja liczby rzutów choroby i progresji niepełnosprawności jest głównym celem terapeutycznym. W omawianym badaniu dowiedziono także, że leczenie okrelizumabem związane jest z redukcją aktywności radiologicznej choroby mierzoną liczbą nowych zmian demielinizacyjnych uwidocznionych w badaniu rezonansem magnetycznym i zahamowaniu atrofii mózgu.

Komentarz

Odnotowujemy stały i szybki postęp w terapii stwardnienia rozsianego. Ostatnie wyniki zaprezentowane podczas tegorocznego kongresu ECTRIMS są tego dobitnym dowodem. Podczas kongresu zaprezentowano bowiem nie tylko wyniki badań długookresowych skuteczności i bezpieczeństwa leków wcześniej stosowanych w leczeniu stwardnienia rozsianego, ale także wyniki badań cząsteczek będących dopiero w fazie badań klinicznych. Z wszystkich tych doniesień wynika zasadniczy wniosek, że jesteśmy w okresie w którym co prawda nie można wyleczyć chorego z tej ciężkiej i uszkadzającej człowieka choroby, to jednak dysponujemy już lekami znacznie spowalniającymi jej przebieg kliniczny. W ocenie skuteczności leczenia posługujemy się nie tylko wskaźnikiem zahamowania aktywności rzutowej, ale wielu jej klinicznych aspektów takich jak zahamowanie postępu niepełnosprawności, tworzenia się nowych ognisk demielinizacyjnych w mózgu i jego zaniku, postępu utraty funkcji wyższych czynności układu nerwowego oraz  biochemicznych w tym poziomu neurofilamentów w płynie mózgowo - rdzeniowym będącego markerem uszkodzenia neuronalnego. Obecnie jesteśmy w okresie wprowadzania do leczenia coraz to nowych leków będących przeciwciałami monoklonalnymi skierowanymi przeciwko określonym cząsteczkom w ustroju. Leczenie biologiczne stosowane jest w terapii różnych chorób o podłożu immunologicznym. Ten rodzaj terapii jest szybko się rozwija i w wielu jednostkach chorobowych w tym w stwardnieniu rozsianym staje się leczeniem z wyboru. Postęp w naukach biologicznych i poznawanie molekularnych podstaw wielu chorób wskazuje, że leki biologiczne będą stosowane coraz częściej. Z uwagi na złożony mechanizm ich działania konieczne jest dokładne zapoznanie się z nimi, jak również z sposobem prowadzenia leczenia oraz jego monitorowania. 

Leczenie biologiczne ma już swoją długą historię. Jej pionierami byli Besta i Bantinga, którzy w 1921 roku zastosowali po raz pierwszy w leczeniu cukrzycy białkowy hormon – insulinę. Dziś leki biologiczne są szybko rozwijającą się gałęzią farmakologii klinicznej. Do leków biologicznych zaliczamy wszystkie substancje biologicznie czynne i występujące naturalnie w naszym organizmie i naśladujące funkcje prawidłowych białek ludzkich, wpływające na interakcje pomiędzy odmiennymi i biologicznie czynnymi cząsteczkami oraz wpływającymi na odpowiednie receptory komórkowe. Przeciwciała monoklonalne pochodzące z jednego klonu limfocytów B otrzymane zostały po raz pierwszy przez brytyjskiego immunologa Cesara Milsteina oraz niemieckiego biologa Georges’a Koehlera w 1975 roku. Za swoje odkrycie obaj naukowcy otrzymali w 1984 roku nagrodę Nobla w dziedzinie fizjologii i medycyny. Obecnie przeciwciała monoklonalne są powszechnie stosowane w terapii stwardnienia rozsianego. Pierwsze i jak dotychczas najskuteczniejsze przeciwciało monoklonalne zastosowane w terapii stwardnienia rozsianego to natalizumab. Po nim pojawiły się następne leki wśród których jest alemtuzumab i okrelizumab. Z dotychczasowych wyników badań wynika, że okrelizumab jest bezpieczny i dobrze tolerowany przez chorych. Jego niepodważalną zaletą pozostaje fakt, że podawany jest rzadko, co sześć miesięcy. Wpływa to na podniesienie jakości życia chorych jak i możliwość przestrzegania dawek leku. Bezpieczeństwo i skuteczność okrelizumabu w porównaniu do interferonu beta 1a w rzutowo - remisyjnej postaci SM były oceniane m.in. w dwóch badaniach klinicznych trzeciej fazy OPERA I i OPERA II. W ramieniu okrelizumabu roczny wskaźnik rzutów (pierwotny punkt końcowy) był niższy niż w ramieniu interferonu beta 1a o 46% w badaniu OPERA I i 47% w badaniu OPERA II (p<0.001). Skuteczność i bezpieczeństwo w postaci pierwotnie postępującej, do leczenia której dotychczas nie było zarejestrowanego żadnego leku, oceniano w badaniu ONTARIO. Punktem końcowym był procent pacjentów z potwierdzoną progresją niepełnosprawności po 12 tygodniach (32.9% w grupie okrelizumabu i 39.3% w grupie placebo, p=0.03). W grupie chorych leczonych okrelizumabem odnotowano zmniejszenie o 3.4% całkowita objętość zmian demielinizacyjnych w mózgu w porównaniu do grupy placebo, w której nastąpił wzrost ich objętości o 7.4%. Po zakończeniu badań klinicznych nad skutecznością i bezpieczeństwem leczenia chorych na SM okrelizumab został zatwierdzony w 2017 roku do terapii zarówno w postaci rzutowo – remisyjnej jak i pierwotnie postępującej SM. W tym drugim wskazaniu uzyskał status przełomowej terapii i został dopuszczony w szybkiej ścieżce rejestracyjnej.

Prezentowane wyniki badania obserwacyjnego długookresowe wskazują, że jest to terapia nie tylko jedna z najskuteczniejszych jakimi dysponujemy, ale także bezpieczna dla chorych.

Prof. Adam Stępień
Klinika Neurologii WIM